|
02 czerwca 2007 - sobota - dzień 24 |
|
|
Dzisiaj Hubuś leżąc na przewijaku po kąpieli sam przewrócił się z pleców na prawy bok!
Maluszek wyczuł już, że jak trochę pomarudzi, to Mama weźmie go na ręce, próbuje więc ;-)... Hubuś jest już bez wenflonów! Biegunka ustąpiła. Ciemiączko w miarę miękkie. Nasz Zdalny Fizjoterapeuta ogłosił: STYMULOWAĆ. Zaczniemy, gdy Hubuś wróci do domu. Przestępujemy więc z nóżki, na nóżkę. Tylko Tata ma nieco ambiwalentne odczucia, bo od niedzieli, do wtorku będzie po za domem. No i co, nie przywiezie sam Syna do domu? Jak to tak? Z drugiej strony, im szybciej Hubuś wróci (wróci, on tam jeszcze nie był nigdy, to będzie jego pierwszy raz), tym lepiej... Niech więc wypuszczają go jak najwcześniej. Ale nie zobaczyć reakcji Kacperka, na widok Braciszka? ...
|