Start arrow Dzień po dniu arrow 02 sierpnia 2007 - czwartek - dzień 85

Migawki

"Proście, a będzie Wam dane...."
Prosimy o łaskę życia dla Hubusia i cud jego uzdrowienia.
 
 
02 sierpnia 2007 - czwartek - dzień 85 Drukuj

W łóżku RodzicówPierwszy dzień w domu.

Hubusia podróż kosztowała znacznie więcej, niż myśleliśmy. Huba bardzo dużo płakał i wyraźnie mocno go bolało. Krótko spał, budził się z płaczem i często jadł.  Dopiero popołudniowy spacer po parku oliwskim dał mu spokojny sen.

Czytamy książeczkę Bartek Buldożer, ostatnio ulubioną KacperkaRównież Rodzice zdali sobie sprawę, że cały ten pobyt w Łodzi kosztował wszystkich znacznie więcej, niż się wydawało jeszcze wczoraj. Jesteśmy zmęczeni fizycznie i psychicznie, ale leczymy rany, bo jest dla kogo. 

Mama liczyła, że po powrocie do domu uda się Hubę przestawić na karmienie piersią. Huba jednak definitywnie odmawia wspópracy. Pręży się, krzywi, ucieka nawet, gdy jest głodny. Nie chce nawet spróbować...

Na koniec pozytyw. Jesteśmy wreszcie razem w domu i powoli wszystko wróci do normy. Nareszcie.

Gotowała sroczka kaszkę ;-)Uzupełniliśmy relację z dnia wczorajszego. Zdjęcia uzupełnimy w terminie bliżej nieokreślonym, ale najszybciej, jak nam się uda.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Nowe komentarze

Podziękowania

Dziękujemy wszystkim za maile, dobre słowo i deklaracje pomocy.
Każde dobre słowo ogrzewa nasze serca.
Przepraszamy, że na razie nie odpowiadamy, nie starcza nam najzwyczajniej czasu.
Postaramy się to nadrobić wkrótce.

Gościmy

Odwiedza nas 25 gości

Szukaj w serwisie



© 2012 Hubuś Śliwiński
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
This template is based on the Template Design by funky-visions.de