Start arrow Dzień po dniu arrow 21 sierpnia 2007 - wtorek- dzień 104

Migawki

Dzisiaj miałem sen, Hubert z Kacperkiem grają w piłkę nożną...
Strzelili mi 3 gole.... 
 
 
21 sierpnia 2007 - wtorek- dzień 104 Drukuj

rozkoszniaczekMinął kolejny tydzień. Potwierdza się stwierdzenie, że 3 miesiące to kamień milowy w rozwoju maluszków. Dodatkowo nas to cieszy, bo to by oznaczało, że Huba nie jest specjalnie opóźniony (a przez cały pobyt w szpitalu był raczej wyciszany niż stymulowany). Co takiego się wydarzyło? Niby nic wielkiego, ale...

uwielbiam moją mamę... z dnia na dzień jest coraz bardziej towarzyski i kontaktowy. Zobaczcie zresztą na zdjęciach: na takie minki nie trzeba długo polować. Jeśli mu nic nie dolega - śmieje się do całego świata. Czasem nawet na głos. Hubuś coraz częściej też sobie gaworzy: ooo, uuu, guu. Nawet w trakcie jedzenia, co oczywiście nas rozśmiesza i koło się napędza.

moja butelka jest fascynującaHuba zdecydowanie używa rączek w celach poznawczych. Nie tylko je smakuje i ssie na różne sposoby, ale świadomie chwyta różne przedmioty, ogląda je pod różnymi kątami, przyciąga, odciąga i ... porzuca. Oczywiście jeszcze to wszystko nieudolne, chaotyczne, rączki nie są jeszcze bardzo sprawne, ale nie można mu odmówić celowego działania. Uwielbia bawić się swoją butelką. Wydaje mu się fascynująca. Nie wiemy, ile jest w stanie pojąć związków przyczynowo-skutkowych, ale cierpliwie testuje: przyciąga butlę i jeszcze częściej odciąga, żeby lepiej zobaczyć, z czego to leci takie dobre mleczko.  Przy okazji - widać już, że będzie praworęczny.

proszę o spokój, spać nie można!Na zdjęciu widać jeszcze małą butelkę (120 ml). Od jakiegoś czasu używamy praktycznie już dużej (250 ml) - jeszcze nie pełnej, ale mała już nie wystarczała. Ważyliśmy się dzisiaj: Po odjęciu wagi Mamy (jeszcze o 8 kg za dużo :-)) - zostało 6 700 g (minus ciuszki to jakieś 6 500 g). Czyli niecały kg/miesiąc. Hubusiowi zaczynają się zaokrąglać policzki i pojawiła się druga bródka. Samo ciałko ma chyba odrobinę szczuplejsze od Kacperka w tym samym okresie (który ciągnął wyłącznie Mamy cyca).

Z dalszych postępów - o podnoszeniu główki już pisaliśmy, zobaczcie sami na zdjęciu. Tu akurat Huba jest niezadowolony, ale czasem udaje mu się rozglądać z zaciekawieniem.

teraz to rozumiemTyle o postępach. Teraz ZDROWIE. Od poniedziałku (13.08. w Łodzi) stan niewiele się zmienił: kolekcja płynu przy zastawce nieznacznie rośnie, chociaż bywają momenty, że się zmniejsza. Ciemiączko w pozycji podwyższonej jest najczęściej wklęsłe, ale ciśnienie jest cały czas bardzo zmienne, co najwyraźniej widać po pulsującej gulajce w otworze po Rickhamie. W piątek konsultowaliśmy się telefonicznie z Panią Doktor, która operowała i prowadzi Hubusia. Opinia podobna do poniedziałkowej: uważnie obserwujemy. Kolekcja płynu niepokjoi, ale im dłużej uda się przetrzymać bez zmany ciśnienia otwarcia zastawki, tym większa szansa na stabilny układ.

Na zdjęciu nr 2 widać profil zastawki za lewym uchem: od góry rurka drenująca wychodząca z czaszki, po środku pod palcem zgrubienie: właściwa zastawka i dalej rurka odprowadzająca nadmiar płynu do otrzewnej. Tu kolekcja płynu jest umiarkowana (widać zgrubienie zastawki). Najczęściej jednak mamy obrazek jak na zdjęciu z Kacperkiem: konkretna, nabrzmiała wypukłość od zastawki w dół (ok. 2,5 - 3 cm szer. i 5 - 6 cm dł.), nawet w pozycji podwyższonej.

ten mój brat wiecznie gdzieś biegaJak będzie nas stan bardziej niepokoić, pojedziemy do Łodzi na przestawienie zastawki. Wiemy już, że będziemy musieli tam zostać przez kilka dni na obserwacji :-(. Pocieszające jest to, że zastawka raczej drenuje i - choć nie możemy tego wykluczyć - prawdopodobnie nic się nie przypchało, co by oznaczało rewizję, czyli kolejną operację (w wydaniu optymistycznym. W pesymistycznym - dwie: najpierw założenie zewnętrznego drenu, potem wielotygodniowe leżenie w szpitalu do uzyskania czystego płynu mózgowo-rdzeniowego i dopiero właściwa operacja). Oczywiście zawsze trzeba być dobrej myśli,  piszemy o tym, żeby wytłumaczyć te wszystkie niepokoje, gdy z dzieckiem jest cokolwiek nie tak: senność, brak apetytu, niestrawność, nawet zwykły brak formy, a co dopiero kolekcja płynu - to wszystko mogą być zwiastuny poważnych problemów.

uwaga, mogę nabić, mam bokserskie rękawiceKochani, mamy nadzieję, że dzisiejsza długość tekstu, tudzież ilość zdjęć zrekompensuje Wam całotygodniowe czekanie na newsy i usatysfakcjonuje na jakiś czas. Tzw. normalność jest bardzo absorbująca i po całym dniu trochę już brakuje sił. Zresztą czas leci szybciej, a ważne wydarzenia dzieją się już wolniej, więc też nie byłoby o czym codziennie pisać. Poza tym dziękujemy za wierne kibicowanie. Jesteście niesamowici (-te)! Ledwie się pokazała zajawka artykułu (reszta w trakcie pisania) - pojawiły się już 3 nowe komentarze!! Bardzo dziękujemy! Bądźcie jeszcze z nami, to nas wzmacnia. Ziejąca pustką dziura po szpitalnych przeżyciach jeszcze nie zarosła...

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Nowe komentarze

Podziękowania

Dziękujemy wszystkim za maile, dobre słowo i deklaracje pomocy.
Każde dobre słowo ogrzewa nasze serca.
Przepraszamy, że na razie nie odpowiadamy, nie starcza nam najzwyczajniej czasu.
Postaramy się to nadrobić wkrótce.

Gościmy

Odwiedza nas 27 gości

Szukaj w serwisie



© 2012 Hubuś Śliwiński
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
This template is based on the Template Design by funky-visions.de