Buch po głowie

Aniołek z różkami - Huba z rozbrojonymi słuchawkami lekarskimi :-)Scenka kładzenia spać Chłopaków. Huba już nieżywy, po włożeniu do łóżeczka i dopiciu mleka zasypia. Tata z Kacperkiem odprawiają  szeptem ceremonię przypominania angielskich wyrazów, po czym odmawiamy modlitwę do Anioła Stróża. Kacperek klęczy i mówi słowa modlitwy. Nagle zza swojego łóżeczka pojawia się głowa Hubusia z szelmowskim uśmieszkiem (był nieżywy!), wstaje i buch pięścią w głowę Kacperka (ten był tyłem do Huby).
Tata (śmiech): Ej! Huba! No wiesz?!
Kacperek (zdziwienie, śmiech): Ej! Huba!
Huba znika. Za chwilkę znów się pojawia i ponownie bach!
T, K: Ej Huba, tak nie można!
A ten szelma śmieje się szczęśliwy...
Generalnie to aniołek, ale czasami tak, jak na zdjęciu pokazują się mu małe różki ;-). Najgorzej, że skubaniec robi to tak ujmująco rozśmieszając przy tym, że na nic próba zachowania powagi, co tylko utwierdza Hubę, że robi OK, śmieją się przecież ;-).